Jesteś tutaj: HomeKlasterMarian Babiuch: Kogeneracja potrzebuje zmian

Klaster

Nasi partnerzy

Członkowie LTnRRE

Przydatne linki

Serwisy informacyjne

Urzędy Państwowe

Spółki przesyłowe

Bezpieczeństwo pracy

Marian Babiuch: Kogeneracja potrzebuje zmian

Pomimo licznych uregulowań prawnych wspierających kogenerację, nie widać w ostatnich latach istotnego przyrostu produkcji energii elektrycznej w kogeneracji. Wydaje się więc, że mechanizmy wsparcia są niewystarczające - pisze Marian Babiuch na łamach Magazynu EuroStyl.

 

Co to jest kogeneracja?   /Oszczędność paliwa i środowiska/
Kogeneracja jest to proces jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła pozwalający na znaczne ograniczenie zużycia energii pierwotnej zawartej w paliwach w stosunku do rozdzielonego wytwarzania obu tych energii. Oszczędności te, w zależności od różnych uwarunkowań, mogą sięgać w granicach 20 – 30 %.
Należy podkreślić, że energia pierwotna jako dobro ogólnoludzkie winna być przetwarzana na energię użyteczną z jak największą efektywnością – jest to nasza powinność wobec przyszłych pokoleń. Oszczędzając energię pierwotną oszczędzamy również środowisko poprzez adekwatne zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery.

 

Jakie jest znaczenie kogeneracji dla Polski?   /Ciepło „szlachetne” dla polskich miast/  
W warunkach polskich potencjalne znaczenie kogeneracji jest kilkakrotnie większe niż odnawialnych źródeł energii (OZE) – nie ujmując nic źródłom odnawialnym.
Możliwości produkcji energii elektrycznej w skojarzeniu z ciepłem w Polsce to w wariancie gazowym 80 TWh/rok („Program rozwoju w Polsce kogeneracji” opracowany przez Uczelniane Centrum Badawcze Energetyki i Ochrony Środowiska Politechniki Warszawskiej- listopad 2010r.). Oszczędności energii pierwotnej wynikające z zastosowania wysokosprawnej kogeneracji przedstawiono w „Obwieszczeniu Ministra Gospodarki z dn. 16.02.2012r. w sprawie raportu oceniającego postęp osiągnięty w zwiększaniu udziału energii elektrycznej wytwarzanej w wysokosprawnej kogeneracji w całkowitej krajowej produkcji energii elektrycznej).  
W większości polskie miasta posiadają scentralizowane systemy ciepłownicze zasilane głównie z ciepłowni. Najwyższa więc pora zastąpić ciepłownie źródłami kogeneracyjnymi i zasilić te miasta tzw. „ciepłem szlachetnym” z jednoczesną produkcją energii elektrycznej. To kilka tysięcy nowych, efektywnych i ekologicznych mocy elektrycznych umiejscowionych w pobliżu dużych odbiorców. To znacząca poprawa bezpieczeństwa elektroenergetycznego i znaczne ograniczenie strat przesyłu i dystrybucji energii. Wreszcie, jeżeli uwzględni się koszty zewnętrzne (tj. koszty, które wszyscy ponosimy za pogorszenie stanu zdrowia czy  degradację środowiska), to w skali państwowej wielki biznes – niekoniecznie poszczególnych firm.

 

Czy i jakie są uwarunkowania prawne wspierające kogenerację?  /UE wspiera kogenerację/
Ten logiczny, efektywny i ekologiczny sposób wytwarzania energii znalazł swoje odzwierciedlenie w dyrektywie kogeneracyjnej Unii Europejskiej nakazującej, w celu zapewnienia jego rozwoju, wspieranie kogeneracji.
Również w prawie polskim przewidziano wspieranie kogeneracji. W przyjętym przez Radę Ministrów dokumencie „Polityka Energetyczna Polski do roku 2030” określono ambitny cel tj. „Dwukrotny wzrost do roku 2020 produkcji energii elektrycznej wytwarzanej w technologii wysokosprawnej kogeneracji, w porównaniu do produkcji w 2006r.”
Niestety, pomimo tych uregulowań w ostatnich latach nie obserwuje się istotnego przyrostu energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji. Wydaje się że wprowadzone mechanizmy wsparcia są niewystarczające. Tymczasem tu i tam zadawane jest pytanie „skoro kogeneracja jest tak efektywna to dlaczego ją wspierać?”
Odpowiedź jest prosta. Kogeneracja w znaczący sposób redukuje koszty zewnętrzne związane z wykorzystaniem tradycyjnych paliw. Kogeneracja jest efektywna energetycznie, ekologicznie i społecznie, a nie koniecznie biznesowo dla producenta, wymaga bowiem znacznie większych nakładów inwestycyjnych niż wytwarzanie ciepła w prostym urządzeniu jakim jest zwykły kocioł. Produkowanie odpowiedniej ilości energii elektrycznej w skojarzeniu z ciepłem jest ograniczone warunkami pogodowymi co znacznie ogranicza możliwość jej sprzedaży na zasadach rynkowych. Kogeneracja nie uczestniczy również w profitach wynikających ze świadczenia regulacyjnych usług systemowych na rzecz systemu elektroenergetycznego, są to  m.in.: operacyjna rezerwa mocy, praca wymuszona, praca z zaniżeniem i przeciążeniem.
Aby zrównoważyć te mankamenty niezbędny jest odpowiedni, stabilny mechanizm wsparcia w długim horyzoncie czasowym.

 

Jak obecnie wygląda sytuacja?   /Wytwórcy i inwestorzy czekają na „wsparcie” i „trójpak”/  
Z końcem 2012r. przestał obowiązywać dotychczasowy system wsparcia kogeneracji.
Do chwili obecnej ustawa przedłużająca ten system nie została uchwalona, pomimo oczekiwań wytwórców i inwestorów.
Co prawda Ministerstwo Gospodarki w kwietniu 2012r. podjęło inicjatywę szybkiej nowelizacji Prawa energetycznego, słusznie przewidując, że „trójpak energetyczny” (Prawo energetyczne, Prawo gazowe, Ustawa o odnawialnych źródłach energii) nie wejdzie w życie z końcem 2012r. Niestety z nieznanych powodów prace zostały przerwane. Równolegle w połowie 2012r. wysyłane były sygnały, że „trójpak” zostanie jednak uchwalony do końca 2012r. Ostatecznie tak się nie stało. Z końcem roku powrócono do pomysłu z kwietnia. Niestety sprawy nie udało się załatwić do końca 2012r., co spowodowało, że z dniem 1.01.2013r. powstała „pustka prawna” w zakresie wsparcia kogeneracji.   
Tymczasem w taryfie sprzedaży energii elektrycznej do odbiorców końcowych na 2013r. została uwzględniona opłata z tytułu czerwonych i żółtych certyfikatów. Odbiorcy więc płacą sprzedawcom za dostarczoną energię elektryczną po cenach uwzględniających te opłaty. Natomiast wytwórcy energii w kogeneracji – wytwórcy certyfikatów, którzy powinni być beneficjentami wsparcia, są zagrożeni nie osiągnięciem konkretnych przychodów z tego tytułu.  W konsekwencji biorą na siebie ryzyko poniesienia strat związanych z brakiem regulacji prawnych przedłużających mechanizm wsparcia.
Sytuacja jest kuriozalna. Wiadomo już, że kilka kogeneracyjnych źródeł gazowych zostało wyłączonych z eksploatacji co spowodowało, że poprzez uruchomienie dostępnych kotłów węglowych nastąpił wzrost emisji zanieczyszczeń. Także inwestorzy planujący budowę nowych źródeł kogeneracyjnych wstrzymują się z rozpoczęciem inwestycji.
Nie ulega więc wątpliwości, że potrzebne są szybkie i skoordynowane działania wprowadzające stabilne i długofalowe „reguły gry” zapewniające rozwój kogeneracji w Polsce.
Utrzymanie obecnej sytuacji powoduje bardzo duże ryzyko polityczne i regulacyjne! Nie służy ani wytwórcom ani odbiorcom energii!
Warto to zmienić!

 

Marian Babiuch
prezes Zarządu EC „Zielona Góra” S.A.
Działający /społecznie/ w wielu organizacjach pozarządowych m.in. jako:
prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych,
wiceprezes Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska,
prezes Lubuskiego Towarzystwa na Rzecz Rozwoju Energetyki.  


Artykuł ukazał się na łamach ostatniego numeru Magazynu EuroStyl

www.e-eurostyl.pl

Fot. Archiwum LTnRRE

Oceń ten artykuł
(0 głosów)